Blog
Świat Psychologa
Czyli trochę o tym jak widzę rzeczywistość i jaka część mojej wiedzy i umiejętności przydaje się do nazywania tego co wewnątrz i naokoło.
Świat nieostry, pełen metafor, nieoczywisty ale też bezpieczny.
Znajdź artykuł dla siebie poniżej, albo kliknij temat w polu tagów na dole , który Cię interesuje, a posty przefiltrują się zgodnie z Twoim wyborem
Dlaczego boję się zmiany
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma morzami, żyła ONA. Mieszkała, jak to zwykle bywa, w wysokiej wieży, pośrodku rozległego pustkowia. Codziennie rano, patrzyła na słońce wschodzące nad ostrymi krawędziami odległych zboczy, cudnie wyżłobionych gór. Zjadała na śniadanie owsiankę z owocami (dla dociekliwych i potrzebujących logicznych wyjaśnień, codziennie rano w czarodziejskich okolicznościach, świeża dostawa zakupów zjawiała się na środku pokoju). Potem czytała, uprawiała mały ogródek na balkonie, sprzątała i wykonywała inne, niesamowicie monotonne i przewidywalne zadania. Wieczorem, siadała na parapecie zachodniego okna i tęsknie spoglądała na zauważalną na granicy widnokręgu, niebieską linię falującego morza.
Było tam bezpiecznie. Miała pod dostatkiem różnych potrzebnych dóbr. Nigdy nie brakowało jej jedzenia, sprzętów czy innych potrzebnych rzeczy. Mogła w tym swoim mikroświecie robić wszystko, czego zapragnęła. Chciała poćwiczyć? Już następnego dnia nowiutki sprzęt fitness stał na podłodze. Zainteresowała się astronomią? O świcie, znajdowała wypasiony teleskop i równie wypasiony sprzęt komputerowy, który umożliwiał jej zaglądanie za granicę świata. Słowem, miała wszystko, czego mogła chcieć i potrzebować.
